Od ostatniego wydarzenia minęło już parę dni. Nie rozmawiałam z Joshem nie miałam na to ochoty, ale w końcu do mnie doszło, że nie mogę go unikać. Musimy to wyjaśnić, w tej chwili usłyszałam moją komórkę :
- Cześć Holly, wiem że nie masz ochoty na rozmowę ze mną ……
- Josh masz rację – po chwili zastanowienia odpowiedziałam -
nie mam, ale musimy to wyjaśnić.
- Jeju nawet nie wiesz jak się cieszę przyjdziesz, dziś do
mnie ?
- Wolała bym nie… może dasz radę wpaść ?
- Ale u ciebie są twoi rodzice …. Nie będziemy mogli
wszystkiego wyjaśnić.
Nastała cisza, długo myślałam nad tym co mam odpowiedzieć.
- Ummn no dobrze będę o 17.
- Dorze do zobaczenia!
-Pa.
Po 16 wyszłam z domu, wiedziałam, że to za wcześnie ale
chciałam sobie wszystko spokojnie przemyśleć. Wiem, że nie mogę tym razem mu
wybaczyć. O 17 podeszłam do drzwi, od domu J.
Nie pewnie zadzwoniłam, po chwili chłopak otworzył drzwi.
- Wejdź, chcesz coś do jedzenia ?
- Nie dziękuje. – weszliśmy do salonu.
- Holls wiesz, że nie byłem sobą …. Byłem pijany
- To nie zmienia …
- Wiem, że to nic nie zmienia ale Holly kocham Cię wiesz ? –
przerwał mi po czym patrzył na mnie przez dłuższą chwilę – Wiesz, prawda ? –
Nie chciałam, nie mogłam nic powiedzieć ale po chwili dotarło to co on do mnie
mówi.
- Wiem Josh wiem.
Chłopak był już niebezpiecznie blisko mnie ….. biłam się z
myślami wiedziałam, że nie powinnam była przyjmować tych przeprosin ale gdy
tylko mnie przytulił, nie myślałam już o niczym liczyło się to, że jest.
- Kocham Cię Holl – podniosłam wzrok i popatrzyłam głęboko w
oczy chłopaka.
-Ja ciebie też.
Długo rozmawialiśmy, spędziliśmy naprawdę miło czas już
dawno nie rozmawiałam tak z J.
O 19 dostałam sms od Ti :
**-Gdzie jesteś ? Miałaś być już 15 minut temu martwię się
Xx’ **
** - Przepraszam Kat. Już biegnę ! **
- Przepraszam Cię Josh muszę lecieć pa – pocałowałam
chłopaka w policzek i wybiegłam z domu.
Po jakiś 15 minutach byłam już u Katie.
- Czeeeeeeść Ti. Przepraszam Cię bardzo ! ale ..
- Nie wygłupiaj się chodź. – weszłyśmy do środka po czym K.
jak zawsze zrobiła coś do jedzenia i poszłyśmy do niej.
- Muszę Ci coś powiedzieć … - wiedziałam, że gdy
przyjaciółka dowie się, będzie bardzo zła.
- Tak ?
- Bo wiesz … ja pogodziłam się z Jo……
- Chyba żarty sobie robisz ?
- Nie ..
- Tak od razu mu wybaczyłaś ? … przecież on Cię jeszcze nieraz zrani uwierz
mi, niepotrzebnie się w to pakujesz.
-Wiem to, nienawidzę się za to, że od razu mu wszystko wybaczam, wiem że to głupie ale
ja inaczej nie mogę …..
………..
Byłam bardzo zmęczona więc nawet nie zdążyłam dokończyć
filmu, usnęłam.
Rano nie chciałam budzić Katie, co niestety mi się nie udało
:
- Gdzie idziesz?
- Do domu przecież muszę się ogarnąć do szkoły… - w tym
momencie dziewczyna szybko wstała i zaczęła się przygotowywać na co ja
zareagowałam śmiechem.
- Ej może pójdziemy razem ? Będę u ciebie za jakieś 20 minut
?
- Dobrze więc Ja idę , do zobaczenia.
………….
Gdy byłyśmy pod budynkiem szkoły, zauważyłam Amandę która
podeszła do nas aby się przywitać.
- Heeej Holly Co u ciebie ? - podeszła bliżej i mnie
przytuliła po czym posłała mi sztuczny uśmiech.
- Cześć – odpowiedziałam bez większego entuzjazmu – przecież
wy się nie znacie, to jest Katie.
- Taaaaak … Cześć Katie, jak już wiesz jestem Amanda. –
Dziwiło mnie to, że dziewczyna była sztuczniejsza niż zwykle.
- Cześć – powiedziała niepewnie Katie, widziałam że czuła
się nieswojo.
- Kat, musimy już iść – pociągłam dziewczynę za nadgarstek,
i ruszyłyśmy w stronę drzwi wejściowych- Cześć Am - rzuciłam do Amandy która była zdziwiona tą sytuacją.
- Chyba mnie nie polubiła – zobaczyłam, że jest smutna.
- Nie przejmuj się, ona już taka jest – posłałam dziewczynie
uśmiech i poszłyśmy na pierwszą lekcję.
…….
Po lekcjach poszłyśmy razem z Katie do kawiarni. Nagle do
naszego stolika podszedł chłopak:
- Cześć Katie – powiedział Tom , Kat wstała i przywitała się
z nim po czym przedstawiła nas sobie.
Chwile rozmawialiśmy po czym dostałam smsa od Amandy, żebym
do niej przyszła bo jest sama w domu, nie wiem czemu się zgodziłam…. Przecież już
dawno z nią nie rozmawiałam, nie wliczając ‘’CZEŚĆ’’ przed szkołą. Pożegnałam
się z nimi i ruszyłam w stronę wyjścia, pech chciał, że wpadł na mnie jakiś chłopak,
którego zamówienie wylądowało na mojej bluzie.
- Przepraszam, nie zauważyłem Cię …
- Nic się nie stało -
posłałam mu szczery uśmiech – muszę już iść, cześć.
- Cześć jestem Mickey.
- A ja Holly – wyszłam z kawiarni i poszłam do Amandy.
…….
- Cześć Holl. –
Chciała mnie przytulić ale gdy zobaczyła jak wygląda moja bluza, szybko się odsunęła.
- Hej Am, mam pytanie masz może pożyczyć jakąś bluzę ? Bo
jak widzisz moja nie wygląda za dobrze.
- Noo dobrze, już coś poszukam. – Po chwili pojawiła się AM.
Która przyniosła mi bluzę przebrałam się i poszłam do niej, dziewczyna cały
czas pisała ze swoimi koleżankami, zastanawiałam się po co w ogóle mnie
zaprosiła jak wcale ze mną nie rozmawia, nie zastanawiałam się dłużej i po
prostu opuściłam jej dom. Po 30 minutach byłam już u siebie, poszłam wziąć prysznic
i trochę się pouczyć po czym oglądałam seriale.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz