czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 2


- Wstawaj Holly nie będziesz przecież spała cały dzień, ja idę do pracy – powiedziała mama po czym opuściła mój pokój.
Obudziłam się gdy tylko usłyszałam głos mojej mamy, była sobota a ona mnie budzi o 10 ?
Zawsze tak było … nienawidziłam tego. Nie miałam planów na dzisiejszy dzień myślałam aby po prostu spotkać się z Kat, i miło spędzić z nią czas.
Po jakiejś godzinie w końcu wstałam z łóżka i poszłam wziąć prysznic, co zajęło mi jakieś 30 minut po czym zeszłam na dół i zastałam tam spory bałagan, no nic najbliższy czas spędzę na sprzątaniu.
** - Hej Holl. Co dziś robisz ? ** Myślałam, że dostałam sms od Ti, ale to był Josh, nie odzywał się od tygodnia …
Po chwili odpisałam ** - Nie mam planów Xx’ **
Nie dostałam już wiadomości, za to usłyszałam dzwonek mojego telefonu.
- No to może byś do mnie wpadła ?
- Pewnie, że tak – byłam szczęśliwa, już tak dawno nie spędziliśmy razem czasu.
- To przyjadę po Ciebie o 19 pa.
………………
-Hej Josh. –Posłałam mu uśmiech po czym chłopak przyciągną mnie do siebie i pocałował.
- No hej Holls, nawet nie wiesz jak się stęskniłem.
- Ja też – ponownie się uśmiechnęłam, J. przytulił mnie i poszliśmy w kierunku auta.
Siedzieliśmy u J. w pokoju gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
Po 5 minutach do pokoju weszli Oliver i Rob którzy podeszli się ze mną przywitać. Chłopcy cały czas rozmawiali między sobą Josh w ogóle nie zwracał na mnie uwagi, zachowywał się jak by mnie tam nie było, było mi bardzo przykro … Cały czas myślałam, że spędzimy razem czas, ale się myliłam Josh bardzo się zmienił kiedyś nie pozwoliłby abym czuła się ignorowana.
Siedzieliśmy tak jeszcze godzinę po czym po prostu wstałam i wyszłam J. nawet nie próbował mnie zatrzymywać ….  Do domu wracałam płacząc, nagle wpadłam na jakąś dziewczynę.
Okazało się, że to Ti :                 
- Cześć Kat. Przepraszam Cię bardzo – otarłam łzy i podeszłam przytulić dziewczynę na powitanie.
- Hej Holls co u ciebie?
- Wszystko w porządku.
- Co się stało, czemu płaczesz?
-Josh… - po moich policzkach zaczęły spływać łzy, K.  podeszła i otarła je po czym wzięła mnie pod rękę i ruszyłyśmy w kierunku jej domu.
- No mów co się stało malutka ? – Opowiedziałam Ti całą historię a ona zrobiła to co najbardziej  było mi teraz potrzebne, po prostu usiadła kołomnie i mocno przytuliła.
– Nie martw się będzie dobrze.
- Dziękuje.
Siedziałyśmy tak parę minut, znam K. zaledwie tydzień ale już wiem, że jest najbardziej wartościową dziewczyną jaką w  życiu spotkałam. Jestem bardzo wdzięczna, że pierwszego dnia szkoły nauczycielka kazała mi z nią usiąść.
- Chcesz coś zjeść – dziewczyna popatrzyła na mnie,błagalnym wzrokiem była jedyną osobą, która wiedziała, że mam problemy z jedzeniem.
-Chętnie – zeszłyśmy do kuchni rodziców K. nie było dziś w domu więc mogłyśmy spokojnie rozmawiać.
Katie podała mi talerz z jedzeniem, długo patrzyłam się w jego zawartość.
- Hej Holl musisz jeść… Nie możesz tak, żyć ….
- Dziękuję K. – posłałam dziewczynie uśmiech po czym chwyciłam widelec i powoli zaczęłam jeść. Już zapomniałam jakie to uczucie. Zjadłam większość, nie byłam w stanie wszystkiego pomieścić  
– Dziękuje Ti już nie mogę – Katie podeszła i mnie przytuliła – Cieszę się, że w końcu jesz, jestem dumna.
- To dzięki tobie. Musze Ci coś powiedzieć.
- Tak ?
- Jesteś najlepszą osobą jaką było mi kiedykolwiek dane poznać wiem, że znamy się tylko tydzień …. Ale ty przez ten czas zrobiłaś dla mnie więcej niż Amanda przez 7 lat.
- Jesteś kochana.
Siedziałyśmy u K. w pokoju i oglądałyśmy filmy. Wysłałam mamie smsa że zostaję u Ti aby się nie martwiła, nie miała nic przeciwko.
………………
Po  12 byłam już w domu, poszłam się przywitać z rodzicami po czym ruszyłam w stronę swojego pokoju.
Odrobiłam pracę domową i zaczęłam oglądać seriale. Tak spędziłam pozostałą część dnia.
Chciałam już iść spać ale usłyszałam, że ktoś idzie w stronę mojego pokoju.
- Hej Holls mogę ? – To był Josh. Byłam na niego zła ale nie umiałam tego okazać.
- Proszę. – Ze względu na to, że byłam już pod kołdrą chłopak położył się obok mnie i przytulił :
-Przepraszam Cię Holl … Nie chciałem, żeby tak wyszło … myślałem, że spędzimy miło czas … Przepraszam, że czułaś się ignorowana. – Dobrze znałam już te słowa… zawsze w ten sposób mnie przepraszał, a ja zawsze mu wybaczałam.
- No dobrze Josh przeprosiny przyjęte. – chłopak pocałował mnie w czoło.
- Dobranoc Holls. Kocham Cię – szepną i opuścił pokój.

Też Cię kocham … nawet nie wiesz jak … gdybym była mądrzejsza już dawno bym to skończyła, tą chorą relacje, której prawie nie ma … ale nie, ja Cię kocham ponad wszystko.

Następnego dnia poszłam do szkoły, normalny dzień, spotkałam się z J. ale tylko na chwilę bo zadzwonili do niego przyjaciele i musiał lecieć, więc wróciłam do domu odrobiłam zadanie i spędziłam resztę dnia w łóżku oglądając filmy i pijąc herbatę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz