Przez ten tydzień nic szczególnego się nie działo, spotykałam
się z Kat, czasami też z Joshem …
Dziś znów Piątek, przyjaciel Josha zaprosił nas na imprezę,
nie chcę na nią iść ale J. mnie o to prosił więc w końcu się zgodziłam, nie
umiałam mu odmawiać. Nie wiedziałam w co się mam ubrać, więc po prostu wybrałam
to w czym będzie mi najwygodniej. Po 18 przyjechał po mnie Josh na powitanie
pocałował mnie.
- Cześć Holly. Idziemy ?
- Tak chodźmy – ruszyliśmy w stronę domu Roba. Całą drogę rozmawialiśmy
i śmialiśmy się, już dawno nie czułam się tak dobrze w towarzystwie J. Po 20
minutach byliśmy już u Roba, nie przepadałam za nim ale był przyjacielem Josha,
chcąc czy nie chcąc musiałam być dla niego miła.
Minęły już 4 godziny wszyscy dobrze się bawili, ja nie
miałam na to ochoty więc cały czas siedziałam w jednym miejscu i myślałam,
nagle podszedł do mnie Josh.
- Kotek czemu siedzisz sama ?
- Nie wiem .. Jak się bawisz ? – posłałam chłopakowi
uśmiech.
- Bardzo dobrze a ty ? – beznadziejnie, najchętniej poszła
bym do domu … pomyślałam.
- Ja też – skłamałam.
- To się cieszę – J. pocałował mnie i przytulił,
siedzieliśmy i rozmawialiśmy jakieś 10 minut, ale potem musiał gdzieś iść.
………………
Było już po północy,
poczułam ręce które mnie obejmują :
- Idziemy już ?
- Tak chodźmy - droga powrotna minęła nam szybko.
- Ej Holls nie mam siły już iść dalej, a nie pozwolę Ci iść
samej .. może zostaniesz u mnie ?
- No nie wiem …
- No proszę …. Nie puszczę Cie samej .
- No dobra – w sumie ja też nie miałam siły iść dalej.
Weszliśmy do domu chłopaka, po czym poszliśmy do kuchni.
- Josh.. Ciszej obudzisz swoich rodziców . – powiedziałam gdy
J. dość głośno zamkną szafkę.
- Nie przejmuj się, wyjechali gdzieś.
- Aaa Ok.
Poszliśmy do pokoju chłopaka po czym dał mi swoją koszulkę i
powiedział abym poszła się przebrać, tak też zrobiłam.
Gdy wróciłam usiadłam na łóżku, byłam bardzo zmęczona więc jedyne
co chciałam to iść spać..
Po chwili dołączył do mnie Josh, siedzieliśmy i
rozmawialiśmy gdy on nagle zaczą mnie całować, po czym próbował ściągnąć ze
mnie koszulkę.
- Josh ..Nie – powiedziałam stanowczo, ale on nie przestawał,
jego dłonie były wszędzie.
- Nie rozumiesz ? Zostaw mnie – próbowałam się wydostać z
jego chorego uścisku,
- Zostaw –zaczęłam krzyczeć ale on zakrył moje usta swoją
dłonią
- Wiem, że tego chcesz … nie zaprzeczaj – w tym momencie go
nie poznałam … to nie był on to nie był mój Josh … to nie jego kochałam co się
do cholery z nim stało.
- Nie, nie chcę puszczaj, nie rozumiesz ? – nie mogłam się poruszyć, nie
mogłam nic zrobić zaczęłam płakać, i to chyba mnie uratowało.
- Czemu płaczesz ? – chłopak puścił mnie i się odsuną, jak
najszybciej wybiegłam z jego domu, wzięłam ze sobą tylko telefon, który leżał
na łóżku, nie wiedziałam co mam robić nie miałam kluczy do domu, więc nie
mogłam do niego iść bo musiałabym obudzić rodziców … Nie myślałam dłużej,
zadzwoniłam do Katie, która po chwili odebrała:
- Cześć Holls, co jest …. Czemu dzwonisz tak późno –
powiedziała dziewczyna zaspanym głosem.
- Przepraszam Kat … mogła byś – nie mogłam powiedzieć nic
więcej, nie byłam w stanie powstrzymać płaczu.
- Ej co się dzieje ? – zapytała zdenerwowana.
- Mogę przyjść do ciebie ? Nie mogę w takim stanie iść do
domu proszę ….
- Pewnie, że tak gdzie jesteś.
- Jakieś pięć minut od twojego domu … zaraz będę.
Po chwili byłam już przed domem Ti. Dziewczyna czekała na
mnie przed drzwiami, gdy tylko mnie zobaczyła podbiegła. Po czym ruszyłyśmy w
stronę wejścia a potem do jej pokoju. Katie dała mi jakieś dresy i przyniosła
mi herbatę pewnie domyśliła się, że było mi cholernie zimno … przecież była już
noc a ja w samej koszulce biegłam przez dość dłuższą drogę.
- Co się stało Holl ?
- Josh …. – zaczęłam płakać.
- Co on zrobił.. proszę powiedz mi.
- Byliśmy na tej imprezie co Ci mówiłam, potem wyszliśmy,
gdy byliśmy koło domu J. powiedział że nie ma siły iść dalej a nie puści mnie
samej …. Więc zaproponował abym została
na noc u niego, zgodziłam się …. Jedyne co chciałam to pójść spać, byłam
cholernie zmęczona ale nie wiem co w niego wstąpiło, próbował to zrobić bez
mojej zgody rozumiesz ? – zaczęłam płakać bardziej, Katie przytuliła mnie :
- Cii nie płacz .. Już jest dobrze.
- Ale ja nie wiem jak on mógł to zrobić … on był pijany to
dla tego – nie wiem dlaczego próbowałąm go usprawiedliwić.
- Malutka słuchaj – Ti powiedziała stanowczo – Nie możesz go
w ten sposób tłumaczyć … rozumiesz mnie ? Nie ważne czy był pijany czy nie …
nie powinien próbować tego robić w brew twojej woli.
- No ale ..
- Holly popatrz na mnie ! – wykonałam polecenie przyjaciółki
– Nie powinien rozumiesz… nic go nie tłumaczy, NIC!! a teraz chodź spać.
- Dziękuje – po tych słowach położyłam się i od razu zasnęłam.
Obudziłam się o 10 Katie jeszcze spała, gdy próbowałam wstać
zbudziłam Ti.
- Gdzieś się wybierasz ?
- Przepraszam nie chciałam Cię budzić.
- Przestań !
Obie w miarę się ogarnęłyśmy i zeszłyśmy na dół.
- Tii ja już będę szła dzię…
- Nigdzie nie idziesz bez śniadania ! – przerwała mi K.
- Ale ja naprawdę nie jestem głodna ..
-Nie musisz być ! – Przyjaciółka zaciągnęła mnie do kuchni i
przygotowała naleśniki, które swoją drogą były naprawdę pyszne.
………..
Weszłam do domu i zobaczyłam wściekłą mamę :
- Gdzie ty byłaś całą noc !
- Byłam u Katie.
- To czemu nie napisałaś ani nic … Myśleliśmy, że byłaś u Josha a on rano zadzwonił i pytał się
nas czy jesteś w domu bo nie ma pojęcia gdzie jesteś….
- No dobrze przepraszam …
Nie miałam ochoty dłużej rozmawiać więc poszłam do siebie, wzięłam ubrania i poszłam się ukąpać.
Gdy weszłam do swojego pokoju
zobaczyłam Josha siedzącego na łóżku.
- Co tu robisz ?
- Musimy porozmawiać … Ho
- Wyjdź ! – rzerwałam mu.
- Ale Holly .. –
chłopak poszedł w moją stronę.
- Lepiej będzie jak już sobie pójdziesz,
cześć.
- Wrócimy do tej rozmowy jak
ochłoniesz , Cześć – rzucił ostro Josh i opuścił pomieszczenie.
Nie maiłam ochoty wychodzić już
nigdzie więc cały dzień przesiedziałam w łóżku oglądając zaległe odcinki moich
ulubionych seriali.
kiedy znajdę wolną chwilę, zabiorę się za czytanie... :)
OdpowiedzUsuńna naszym blogu http://hope-love-truth.blogspot.com pojawił się drugi rozdział. Dopiero zaczęłyśmy pisać, może cię zainteresuję <3 prosimy o szczere komentarze. xx, - Aileen, Jullie, Sam ♥